Jarocin-Festiwal - 2010-02-01 00:14:58

http://m.onet.pl/_m/5ca3f6065b7b2432c208710e1fa60ddd,14,1.jpg
fot. J. Awakumowski


Więc gdyby padła propozycja: jedziecie do Opola, albo jedziecie do Jarocina - jaka by była decyzja?

W Jarocinie, w przeciwieństwie do Opola, nie gra się jednej piosenki. To jest typowym festiwal rockowy. My Jarocin otwieraliśmy, byliśmy zespołem, który Jarocin wspierał. Można by długo opowiadać jak to było...

Wiec „jak to było”?

Było ostro. To były lata 80`. Pamiętam, że kiedyś zasadzono kwiatki na przodzie sceny. Istniały one tak długo, dopóki nie zaczęliśmy grać. Później ktoś podpalił płot. Trzeba było przerwać koncert. Ciągle cos się działo...

M.J.: To był „koncert z efektami”... (śmiech).

Już same „kwiatki w Jarocinie” wydają mi się być „jednym, wielkim efektem”.

K.: Tak. Ten koncert chciano po prostu „uharcerzowić”. Zapadł mi w pamięci właśnie taki peerelowski harcerz, który tą imprezę prowadził.
Mamy sentyment do festiwali rockowych. Zagraliśmy na ogromnej ilości tego typu imprez na świecie. Możemy na nich, w przeciwieństwie do „festiwali jednej piosenki”, zbudować na scenie atmosferę, która trwa znacznie dłużej. W Jarocinie oczywiście graliśmy, graliśmy, graliśmy... nikt nas nigdy nie limitował.

za http://www.maanam.pl/artykuly/nowe-art/060606.htm

jarocin.pun.pl płyty dla motoryzacji wolne domki Rewal http://rolmet-ilawa.pl/ http://zspwegrow.edu.pl/ http://pasazmeteor.pl/