::: www.Jarocin-Festiwal.com/forum ::: !Teraz Jarocin 2012! :::


Historia i dzień obecny Festiwali rockowych w Jarocinie

Ogłoszenie


Jarocin Festiwal | Utwórz swoją wizytówkę

#1 2006-09-23 15:22:36

Lysa

Grupowicz Gaduła

7323492
Skąd: Śrem
Zarejestrowany: 2006-07-05
Posty: 419

Wasze wspomnienie i relacje z Jarocina 2006

Zapraszam do przedstawienia swoich przemyśleń, relacji i wspomnień z Tegorocznego Festiwalu! Mile widziane szczegolowe opisy tych kilku dni :D Samam jak się zbiorę to napiszę co przeżyłam i pojawi się w tej opowieści z pewnością kilka bywalcow z Forum.. Ale to na razie tajemnica..
Takze zachęcam i być może znajdą się nawet wspólne punkty zaczepienia wsrod tych opowieści..
Pozdrawiam!


Nie Ma Nas Kiedy Się Nie Buntujemy

Offline

 

#2 2007-02-18 00:01:52

 Skywalker

Grupowicz Gaduła

Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-08-19
Posty: 735
WWW

Re: Wasze wspomnienie i relacje z Jarocina 2006

Skoro nikt nie pisze tu  :( to napotkane w Internecie:

z blogu: Kuba Pudliszewski

sierpień 19, 2006
Jarocin Festiwal

Mój wypad był jednodniowy i cieszę się, że nie dłuższy. Może to przyzwyczajenia z Woodstocku, ale organizacja w Jarocinie na tle tego pierwszego zawiodła. Choćby antyterrorystyczne przeszukiwanie/macanie osób przez ochronę i ta zapadająca się ziemia pod stopami. Napiszę zatem po krótce o muzyce…
Najpierw przesłuchałem Włochatego. “Przesłuchałem” to chyba najwłaściwsze słowo. Za permanentnym waleniem w bębny nie przepadam - to jest dla ludzi, którzy lubią wiecznie pogować. Zatem 4/10. O!
Następny zagrał Koniec Świata i tylko moje oszczędzanie się na Straszki sprawiło, że nie bujałem się należycie. Pomimo tego i tak odniosłem wrażenie, jakby na Woodstocku zagrali lepiej, stąd 7+/10.
Strachy na lachy. Świetny koncert. Zagrali właściwie wszystko, co zagrać mogli. Może zabrakło mi tylko “Na pogrzeb króla”. Przyznam jednak, że koncerty formacji Grabaża w salach mają bardziej złożoną atmosferę czyli lepszą. Ale i tak śmiało mogę wystawić 9/10.
Na koniec został T.Love. Szału i ekstazy nie było. Poprawnie i pozytywnie. Trochę już sił brakowało, ale to wina Strachów. Chyba 8-/10 będzie tu sprawiedliwe.

Offline

 

#3 2007-02-18 00:30:54

 Skywalker

Grupowicz Gaduła

Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-08-19
Posty: 735
WWW

Re: Wasze wspomnienie i relacje z Jarocina 2006

I jeszcze jedna relacja - krótka i dobitna, porażająca :lol:

Jarocin festiwal 2006
August 20th, 2006

Mocno sprzedany



http://sprzedany-jarocin.aun.pl/

Offline

 

#4 2007-03-10 23:08:40

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wasze wspomnienie i relacje z Jarocina 2006

I jeszcze znalezione:

wtorek, 22 sierpnia 2006
postjarocinowo

       Na Jarocin postanowiłam jechać już podczas Wood'a - po substytut jego atmosfery. Ale n amiejscu ne dostałam go. NA Woodstock jadą wszyscy- i punki i metale i hipisi i wszyscy inni, łącznie z żulikami. A na Jarocinie punki przeważały ilościowo w jakiś 85%. A po nich nigdy nie wiadomo, czego można się spodziewać- wobec siebie są idealnie w porządku, a wobec obcych potrafią być naprawdę agresywni... mój R. dostał przez głowę tylko za pytanie czy nie mają papierosa... ( ??!!! )... masakra...

       Poza tym Jarocin nie podobał mi się pod kątem muzycznym- siedze w bluesie, rocku, czasem uszczypnę coś z metaluym Jarocin nie podobał mi się pod kątem muzycznym- siedze w bluesie, rocku, czasem uszczypnę coś z metalu, a reegee, punk rock, ska?!! o nie nienawidze!!!

       Do tych wszytskich jarocnowych wad dochodzi jeszcze zła organizacja i ochroniarze. Cenie sobie bezpieczeństwo i nie należe do osób, które namiętnie krzyczą "HWDP", ale to co oni tam z nami wyprawiali nie mieści się w granicach rozsądku. Pole namiotowe- dokładna rewizja- babka zajrzała mi nawet między dowód, a karte kredytową... ale ta przynajmniej była miła i zwracała sie do mnie per pani, a nie per śmieciu, jak inni ochroniarze. I taka rewizja czekała cię przy każdym wejściu na pole. Najgorzej sutyacja wyglądała po ostatnim koncercie, gdy cały tłum musiał zostać zrewidowany przez 2 ochroniarzy, gdy reszta z nich stała i się gapiła. Cyrki też były z kartą meldunkową. Jak ktoś ją zgubił i nie miał kolejnych 5zł, mógł się pożegnać ze wszytskim, co zostawił na polu, a gdy próbował poprosić ochroniarza o wyrozumiałość- dostawał przez głowę i dowidzenia. Równie czule zachowywała się ochrona pod sceną ( z tego względu nie zdecydowałam się na latanie)- podcza lotu wylądowałeś za barierką- małe lanie, a potem wyrzucenie wypierd...

       Ech, był mogła tak psioczyć i psioczyć, ale to chyba nie ma sensu. W każdym razie trzeciego dnia nie zostałam na koncertach-podobno tego dnia było najfajniej- ale ruszyłam stopem na Śląsk, ale to opisze, kiedy indziej, bo Mama krzyczy i nad głową, co mam zrobić ;)


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 


Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
więcej… moja strona