::: www.Jarocin-Festiwal.com/forum ::: !Teraz Jarocin 2012! :::


Historia i dzień obecny Festiwali rockowych w Jarocinie

Ogłoszenie


Jarocin Festiwal | Utwórz swoją wizytówkę

#1 2010-02-04 20:26:05

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Debata na temat przyszłości Jarocina

Debata: Jarocin wizją podzielony

http://d.polskatimes.pl/k/r/11/17/92/4ab093a10de45_k1.jpg

W sali kina Echo władze Jarocina gościły organizatorów festiwalu, muzyków, animatorów kultury i dziennikarzy. Na pierwszym planie Tomasz Budzyński, lider zespołu Armia (© M. Kostaszuk)

Głos Wielkopolski Marcin Kostaszuk

2009-09-16 09:28:31, aktualizacja: 2009-09-16 09:32:38


Wczorajsze otwarte spotkanie w jarocińskim kinie Echo pokazało, że Jarocin nadal żyje swoim festiwalem i ma wobec niego olbrzymie wymagania.
- Dziś festiwal nie jest wentylem bezpieczeństwa dla władz. Nie można wrócić do tamtych czasów - rozpoczął dyskusję burmistrz Adam Pawlicki. Jej główny temat zdefiniował lider Armii Tomasz Budzyński.

- Dzisiejszy Jarocin nie podoba mi się, bo ideą festiwalu od początku była promocja młodych zespołów. Zatracono emocje, jakie towarzyszyły konkursowi, a młode kapele zepchnięto w kąt. Ubolewam nad tym, bo sam, jako muzyk, "urodziłem się" w Jarocinie - mówił popularny Budzy.

Jeszcze bardziej druzgocącą diagnozę kryzysu przedstawił Walter Chełstowski (szef imprezy w latach 1980-86 i 1991-92), który przysłał swe wystąpienie na DVD. Zarzucił imprezie brak silnego szefa, który przedstawiłby spójną koncepcję imprezy. - Jarocin będzie silny dzięki młodym zespołom, które wyprzedzają swój czas. Jeśli postawimy tylko na znane twarze, to zamienimy festiwal w piknik z dobrą muzyką. A gdzie energia? - pytał Chełstowski.

Dziś festiwal w Jarocinie nie jest wentylem bezpieczeństwa dla władz

Obu mówców wsparła blisko stuosobowa publiczność. Zarówno starsi, jak i młodsi jarocinianie mieli za złe obecnym organizatorom, że młode zespoły nie stały się wizytówkami festiwalu. Wszystkim spodobał się pomysł ich powrotu do amfiteatru w centrum miasta. Na to jednak nie chciała w tym roku zgodzić się policja. - To iluzja, że można wrócić do formuły z lat 80. Szczycimy się ułanami i husarią, ale przecież dziś oni też nie istnieją - sarkastycznie oponował Krzysztof "Grabaż" Grabowski, lider grupy Strachy Na Lachy.

Czy Jarocin rzeczywiście poniósł porażkę? Jak przypomniał szef agencji Go Ahead Łukasz Minta, do Jarocina przyjechało w tym roku 8 tysięcy osób - czyli dwukrotnie więcej, niż na szeroko reklamowany Off Festival w Mysłowicach. - 30 procent samochodów na parkingach w czasie festiwalu, miało rejestrację wielkopolską. Pozostałe 70 procent należało do widzów z pozostałych regionów kraju - obalał ten zarzut wiceburmistrz Jarocina Robert Kaźmierczak.

Po dwóch godzinach zażartych sporów o większą rolę młodych zespołów, zagranicznych gwiazd i medialnej promocji, padło w końcu pytanie o priorytety, według których impreza jest oceniana przez władze Jarocina.

- Festiwal musi się opłacać, ale nie chodzi tu tylko o kwestie biznesowe. Co roku robimy taki bilans i wynika z niego, że ciągle warto inwestować w festiwal rockowy. Ja również uważam, że młode zespoły z całego kraju powinny mieć szansę debiutu, ale czy o ich przyszłość powinna dbać tylko gmina Jarocin? - retorycznie zapytał burmistrz Adam Pawlicki.

I odpowiadał dosadnie: - Państwo nie docenia dorobku kulturowego, jaki reprezentują sobą rockmani. Ministerstwo kultury nigdy nie dofinansowało imprezy, wkład marszałka województwa to 40 tysięcy złotych. Jeśli sami będziemy finansować tę misję, i postawimy tylko na młodych, to zbankrutujemy.


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#2 2010-12-15 21:24:17

Bardzomłodypunk

Nowy Grupowicz

Zarejestrowany: 2008-11-18
Posty: 6

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Jest XXI wiek festiwal w Jarocinie powraca , niestety z zespolami grąjacymi DISCO POLO!
(FARBEN LEHRE,HAPPYSAD,COMA) - co to ma znaczyć są przecież festiwale piosenki chodnikowej.
JA CHCE STAREGO JAROCINA!
Choć mam 15 lat to zbieram bootlegi nagrania video z starego Jarocina i słucham nagrań i myśle "TO BYŁ KIEDYŚ FESTIWAL"
Lecz teraz ten festiwal osiągnął dno , miał być w tym roku dzień z starymi zespołami(IPN miało zoorginozować)
Jednak to się nie udało.
No oczywiście lepszy dla młodzieży jest Ska-P propagujący narkotyki(przypominam nie powtarzajcie głupot że MARIHUANA to nie narkotyk)
Tak wiem piszczące dziewczyny w wieku 13-16 za chwilę mniej zaatakują , a ja mówie mało mnie to obchodzi bo każdy w tym kraju powinien mieć prawo do własnej opinii.
Pozdrawiam Jakub.

Offline

 

#3 2011-07-27 13:18:13

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#4 2011-07-27 15:38:44

 UNU

Grupowicz niezbyt rozmowny

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2010-07-28
Posty: 34

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Coś czuje że znowu będziemy mieli nerwówke przed Jarocinem 2012 z cyklu "będzie czy nie".


http://forum.hard-core.pl/viewtopic.php … &start=150

Wypowiedzi użytkownika minta:

(...) A co do przyszłego roku to już mamy sygnały że miasto nie chce już z nami robić tego festiwalu, więc Wasze dylematy staną się nieaktualne.(..)

na razie tylko dostajemy sygnały że jesteśmy chujowi
czekamy na uzasadnienie wyroku o ile będzie skazujący

Tylko fajnie by było gdyby władze miasta podjęły decyzje i konkretne działania jak najszybciej, a nie znów dopiero w marcu. Więc dobrze by było gdyby albo podpisali umowę z Go Ahead jak najszybciej, aby tamci mogli już zacząć "robić" festiwal, albo wybrali kogoś innego kto się tym zajmie przy czym żeby ten ktoś też miał odpowiednio dużo czasu na organizację.


Spytaj milicjanta, on ci wskaże droge

Offline

 

#5 2011-07-27 21:13:00

TSW06

Nowy Grupowicz

Zarejestrowany: 2010-11-21
Posty: 23

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Bardzomłodypunk napisał:

Jest XXI wiek festiwal w Jarocinie powraca , niestety z zespolami grąjacymi DISCO POLO!
(FARBEN LEHRE,HAPPYSAD,COMA) - co to ma znaczyć są przecież festiwale piosenki chodnikowej.
JA CHCE STAREGO JAROCINA!
Choć mam 15 lat to zbieram bootlegi nagrania video z starego Jarocina i słucham nagrań i myśle "TO BYŁ KIEDYŚ FESTIWAL"
Lecz teraz ten festiwal osiągnął dno , miał być w tym roku dzień z starymi zespołami(IPN miało zoorginozować)
Jednak to się nie udało.
No oczywiście lepszy dla młodzieży jest Ska-P propagujący narkotyki(przypominam nie powtarzajcie głupot że MARIHUANA to nie narkotyk)
Tak wiem piszczące dziewczyny w wieku 13-16 za chwilę mniej zaatakują , a ja mówie mało mnie to obchodzi bo każdy w tym kraju powinien mieć prawo do własnej opinii.
Pozdrawiam Jakub.

Nie jestem 16-letnią dziewczynką i tym bardziej nie piszczę. Zdanie mam nieco odmienne od Twojego ale też nieco odmienne od p. Minty.
Jarocin był zawsze wylęgarnią ZJAWISKOWYCH młodych zespołów. Kapel, które później na całe lata zmieniały polską muzykę. Aktualnie oglądając RBTB na J11' nie zauważyłem żadnego takiego zespołu. Jedynie Living on Venus zaprezentowali jakąś jakość, a i tak nie wygrali. Wszystkie młode zespoły są aktualnie takie same. Jedynymi wyjątkami są zeszłoroczne Neony czy Muchy. Uwierz mimo mojego młodego stosunkowo wieku od paru dobrych lat szukam zjawiskowego młodego polskiego zespołu i jak na razie te dwa zwróciły moją uwagę. DWA, a ludzi z gitarami jest w polsce dużo dużo więcej. Nie ma sensu propagować lalusiów śpiewających wyłącznie po angielsku, bo z braku laku dobre zespoły bez pomocy Jaroty dadzą sobie radę same.
Jarocin ma być wspomnieniem przedstawieniem historii ale także miejscem gdzie zjeżdżać się będą największe gwiazdy rocka.

P.S. o tych narkotykach - najpierw poczytaj popróbuj, później się wypowiadaj :)

Offline

 

#6 2011-07-27 23:21:43

 UNU

Grupowicz niezbyt rozmowny

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2010-07-28
Posty: 34

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

To jak już został poruszony ten temat to pozwolę sobie zabrać głos.
Otóż "stary" Jarocin znam tylko z różnych opowiadań, telewizji, archiwalnych nagrań, artykułów itd. Jak festiwal upadał miałem zaledwie 4 lata. Jednak zawsze Jarocin był taką swego rodzaju mekką Polskiej muzyki alternatywnej,  punkowej, rockowej ogólnie. Słucham wiele zespołów które gdyby nie ten festiwal być może ich kariera skończyłaby się na graniu w piwnicach. Dezerter, Moskwa, T. Love, Dżem, TSA, Aya RL i wiele innych. Dlatego ten festiwal, to miasto było i jest dla mnie bardzo ważne, wręcz kultowe. O jego reaktywacji dowiedziałem się dopiero po obejrzeniu filmu "Skansen" i obiecałem sobie że muszę tam pojechać. Niestety los chciał że możliwość taka pojawiła się w zeszłym roku dopiero. Wyjeżdżając następnego dnia po festiwalu, obiecałem sobie że muszę tam wrócić za rok i że stanie się to mój stały punkt na mapie. Mimo swoich licznych mankamentów które znając historie tego miejsca, raziły, to jednak ta atmosfera którą tworzyli Ci wszyscy ludzie, to miasto, namiastka, mała namiastka tego co było te dwadzieścia pare lat temu, przyćmiewały te mankamenty. Wyjeżdżając w tym roku z Jarocina pomyślałem sobie "do przyszłego roku".
Tyle z moich odczuć i stosunku do tego festiwalu. Teraz odniosę się do tych wszystkich krytyk, ale też i pochwał.
Otóż sprawa pierwsza. Wkład miasta. Ja uważam że aby uatrakcyjnić trzy dni festiwalowe, ale także iść w duchu dawania szansy utalentowanym, młodym ludziom, JOK powinien zorganizować (poza konkursem zespołów) jakiś przegląd talentów. Ile w naszym kraju siedzi w swoich domach utalentowanych gitarzystów, perkusistów, wokalistów, nawet nie mamy pojęcia. A nie każdy jest na tyle odważny żeby iść do telewizji. Przypuszczam że gdyby dobrze to zorganizować to znalazł by sie i jakiś sponsor i przegląd taki osiągnąłby prestiż.
Mogłoby również powstać coś na wzór tego co mamy na Woodstocku. Czyli spotkania z różnymi artystami, legendami festiwalu, polskiej piosenki rockowej.
No i najważniejsze. Rytmy młodych. I tu pojawia się problem tego jak jest to teraz przeprowadzane, ale również tego jaki jest poziom. W zeszłym roku Neony mnie pozytywnie zaskoczyły, natomiast w tym roku było bardzo kiepsko. Za dużo jest zespołów nijakich takich, angielska nazwa, angielski tekst, szybka, łagodna gitara. A niewierze w to że tylko takie zespoły powstają dzisiaj. Przykładem może być zespół który brał udział w konkursie, ale niestety odpadł, The Phantoms, którzy właśnie zaserwowali coś mniej banalnego, niedzisiejszego.  Inną sprawą jest to, w jaki sposób jest ten konkurs przeprowadzany. Niech sobie będzie ten bus, podoba mi się generalnie ten pomysł, ale te zespoły powinny się szerzej zaprezentować publiczności. Tym miejscem jest amfiteatr. Wiem, policja nie zezwala, ale wydaje mi się że w dzisiejszych czasach można to tak zorganizować i zabezpieczyć, że nie będzie mowy o jakiś zadymach. A na busie zespoły mogą się przypominać podczas przerw między koncertami. No i oczywiście Rytmy młodych nie mogą sie odbywać o godzinie 13.

Generalnie program ostatnich dwóch Jarocinów mi pasował. Wiadomo, zdarzyły się zespoły których nie lubie (happysad czy Strachy na Lachy), ale wiadomo że wszystkim się nie dogodzi. Wiem też że dzisiaj mamy XXI wiek, internet i nikt nie będzie jechał iles tam kilometrów tylko po to by posłuchać młodych zespołów. Ludzie jadą na konkretne koncerty, przynajmniej większość. Tylko teraz trzeba zrobić tak, żeby Ci ludzie również uczestniczyli w narodzinach nowych zespołów, nowych Jarocińskich gwiazd.
Jest możliwość żeby zorganizować dobry festiwal który przynosił by dochody, a jednocześnie nie był piknikiem rockowy i odnosiłby się z szacunkiem do dawnych lat. Tylko to miasto powinno związać się na dłużej w współpracy z tą czy inną agencją i razem organizować festiwal. I pierwsze jakies przygotowania, pomysły do następnej edycji powinny pojawiać się już miesiąc po zakończeniu festiwalu, a nie na trzy czy cztery miesiące przed.


Spytaj milicjanta, on ci wskaże droge

Offline

 

#7 2011-07-31 00:53:08

TSW06

Nowy Grupowicz

Zarejestrowany: 2010-11-21
Posty: 23

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

ale jeśli chodzi o bycie świadkiem narodzin nowych zespołów to przecież tak jest. Dzień w dzień można tych młodych zespołów posłuchać, ale mała frekwencja na tych koncertach daje jasny sygnał, że ludzie przyjeżdżają GŁÓWNIE posłuchać ekip których do tej pory słuchały przez winampa lub oglądały koncerty na YT. Tak było rok temu ze SKA-P tak było w tym roku z Bad Religion. Festiwal jaki by nie był ma to "coś" i na pewno zobaczymy się na nim za rok

Offline

 

#8 2011-08-21 12:30:26

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Trochę opinii zebranych:

Dlatego piszę po raz kolejny - nie gloryfikuję OFFa. Próbuję wskazać, że ma swoją ideę i nie podporządkowuje się rynkowi. Stara się nawet iść pod prąd. Kiedyś Jarocin szedł też pod prąd i pewnie budżet miał słaby. Osobowość Waltera spowodowała, że dziś możesz robić festiwal w tym miejscu i przyjeżdża kilkanaście tysięcy ludzi. To jest ogromna zaliczka - takie miejsce z taką legendą. I to obliguje, tu można zaryzykować. Paru punków pokrzyczy, że ktoś coś sprzedał, ale i im da się wytłumaczyć, że nie mają racji.

w największym skrócie- Off, co do zasady pokazuje nowe zjawiska (obok klasyki) i warto posłuchać zespołów rekomendowanych przez autorytet muzyczny jakim jest dyrektor tego festiwalu A.Rojek. Jarocin stracił status najważniejszego polskiego festiwalu miejsca debiutu wielu wybitnych twórców rockowych (czy udalo sie przebić jakiemus zespołowi z ostatnich kilku lat od reaktywacji Jarocina?)

Od 2010 odpowiadacie finansowo za festiwal, ale wcześniej artystycznie również. Choćby wtedy, kiedy Michał był dyr. art. Dlatego patrzę na festiwal przez pryzmat pieciu lat, a nie dwóch ostatnich edycji.

Tu nie chodzi tylko o młode zespoły, tu nie chodzi też tylko o sentyment do lat 80., a o linię festiwalu. Ja nie porównywałem do Offu, ale jeśli chcesz, to chętnie zrobię to na jednym przykładzie. U Ciebie Gaaba Kulka wystąpili w tym roku. Na Offie dwa albo trzy lata temu. I to jest ta różnica. Ty nie ryzykujesz, Ty bierzesz piewniaki, Ty nie kreujesz, Ty odgrzewasz. Gdybyś to robił w innym miejscu, nie miałbym problemu. Robisz to w Jarocinie, na festiwalu który zawsze kreował i był stolicą polskiego rocka. Dewaluujesz jego znaczenie proponując ludziom to, co proponujesz. I nie mów, że miasto nie daje CI szansy na eksperymentowanie. Renoma miasta i legenda festiwalu dała Ci taką możliwość, ale jej nie wykorzystałeś. Wierz mi, że gdybyś zrobił świetny festiwal, byłbym jednym z pierwszych, który by Ci pogratulował. Ale tak nie jest i będę Cię za to krytykował. I nie ma tu nic personalnego. Po prostu nie podoba mi się to, co robisz w tym miejscu.

I nie gadajcie o nazwach, nie przeżucjacie się nimi. To przecież nie o to chodzi. Dla mnie Happysad pasuje do Jarocina. Tak jak 1500 innych kapel. Problem w tym, że line-up ostatnich kilku festiwali ogranicza sie do kilkunastu nazwisk i zespołów. Polska muzyka jest o wiele szersza niż te kilkanaście nazw.


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#9 2011-08-26 00:26:01

Minta

Nowy Grupowicz

Zarejestrowany: 2011-03-18
Posty: 3

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Grzegorzu,
czy moje odpowiedzi też zacytujesz? Bo trochę dziwnie wyglądają te opinie wyrwane z kontekstu dyskusji jaka miała miejsc na fb
Pozdrawiam
Łukasz Minta

Offline

 

#10 2011-08-28 12:05:01

 Skywalker

Grupowicz Gaduła

Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-08-19
Posty: 735
WWW

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Panie Łukaszu,

Po sposobie "prowadzenia" przez Pana dyskusji nie mam obowiązku znania Pana na FB, czy gdziekolwiek. Przez co mam też czasem przywilej nieczytania Pańskich "wypowiedzi". Staram się zadawać z ludźmi mającymi odrobinę kultury osobistej, Pan widocznie do tej grupy nie należy, przynajmniej na FB. Co nie znaczy, że wcale nie znam Pańskich "wypowiedzi", prawda?

Co do punktów, które zostały przedstawione z dyskusji.

To nie jest odzwierciedlenie dyskusji, bo tu jeszcze trzeba byłoby Pańskie różne insynuacje pewnie wstawić, a nie mają one żadnego związku z problemem. To są punkty, które są zarzutami skierowanymi pod adresem organizatorów imprezy w Jarocinie. Można by napisać samemu (na podstawie cytatów), że organizowana w Jarocinie impreza jest regresywna, a nie progresywna jak była od roku 1970... Można by napisać, że taki Festiwal można w Polsce zrobić, ale trzeba chcieć...
Ale po co to pisać? Żeby tracić czas? Jeśli Autorzy nie zgadzają się na cytowanie, to wtedy można pomyśleć na opisaniu problemu - jeśli nie - to powtarzam: Szkoda czasu, cytat jest dobry. A Panu nic do tego.

I ogólna prośba. Proszę TU pisać na temat.

Życzę przyjemnej lektury...
http://metalownia.socjum.pl/_/spolecznosci/metalownia/blog/nc241bae81015f05d1dbf02f61affc01a.JPG

Offline

 

#11 2011-08-28 12:17:22

 Skywalker

Grupowicz Gaduła

Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-08-19
Posty: 735
WWW

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Pomysłodawca Jarocina niezadowolony z imprezy
IAR

17.07.2011
Walter Chełstowski postanowił w tym roku nie zostawać do końca festiwalu w Jarocinie. Organizator imprezy w latach 80-tych przyznaje, że obecna formuła nie do końca mu się podoba, o co ma żal do organizatora.


- Całkowicie ignoruje młodych artystów, kompletnie nie zwracając uwagi na to, że istotą Jarocina zawsze były młode talenty. Było pokazywanie tego co będzie, a nie komercyjne odcinanie kuponów od tego, co jest - uważa Chełstowski. Dodał, że gdyby miał pewność zagwarantowania zespołom występu w odpowiednich warunkach, to zdecydowałby się na zorganizowanie alternatywnego do jarocińskiego festiwalu z muzyką młodych kapel.


Chełstowski uważa, że publiczność na festiwalu w Jarocinie nie zmieniła się na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Uważa, że atmosfera w tym miejscu niewiele różni się do tej, która tam panowała w czasach PRL'u. "Gdyby dzisiaj zrobić czarno-białe zdjęcia, to poza innymi napisami na koszulkach, cyfrówkami i komórkami to się niczym nie różnią" - powiedział.


Walter Chełstowski organizował festiwal w Jarocinie dziewięciokrotnie. Najgorzej wspomina dwie pierwsze imprezy ze względu na brak doświadczenia organizatora. "Kompletna partyzantka, pożyczanie sprzętu, żeby cokolwiek stało na scenie. Improwizacja w każdym możliwym miejscu. To był taki okres szkoły podstawowej, potem była już pełna dojrzałość" - mówi Chełstowski.


Podczas tegorocznego festiwalu w Jarocinie występują takie gwiazdy jak Bad Religion, Apocalyptica czy polscy artyści: Myslovitz, Acid Drinkers czy Armia. Na małej scenie odbywa się przegląd młodych zespołów, w którym startuje 16 grup. Zwycięzca zagra na dużej scenie na początku trzeciego dnia festiwalu.

rr

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/ … -z-imprezy

Offline

 

#12 2011-08-28 16:21:53

 UNU

Grupowicz niezbyt rozmowny

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2010-07-28
Posty: 34

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Trochę tego nie rozumiem. To dlaczego Pan Walter Chełstowski nie reaktywował Jarocina przez tyle lat, tylko teraz ma cały czas zarzuty jak ktoś przywrócił Jarocin z zaświatów? Trochę to tak wygląda jakby pewna grupa osób chciała doprowadzić do tego żeby i Go ahead i miasto zarzuciło pomysł organizowania festiwalu. Tylko komu to ma służyć? Tym kilkunastą tysiącom osób które co roku tu przyjeżdżają, bo tu odnajdują dobry klimat, dobrą muzykę? Owszem, jak już wcześniej powiedziałem, Jarocin powinien iść do przodu, rozwijać się, powinny powstawać podczas dni festiwalowych jakieś warsztaty, przeglądy itd.. Ale za to raczej powinien wziąć się JOK i miasto.

Ja sie tam ciesze że Jarocin w ogóle jest i mam nadzieję że za rok też będzie. A rozwiązywać jakies rózne spory najlepiej w cztery oczy, w cywilizowany sposób, debatując, a nie obrażając się i lekceważąc (nie mówie tu o konkretnej stronie sporu)


Spytaj milicjanta, on ci wskaże droge

Offline

 

#13 2011-08-28 22:39:44

 Skywalker

Grupowicz Gaduła

Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-08-19
Posty: 735
WWW

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Trochę tego nie rozumiem. To dlaczego Pan Walter Chełstowski nie reaktywował Jarocina przez tyle lat, tylko teraz ma cały czas zarzuty jak ktoś przywrócił Jarocin z zaświatów?

Jarocin został reaktywowany przez Miasto. Nikt Walterowi nie proponował, z tego co mi wiadomo, robienia Festiwalu. Zarzuty nie są o to, że MIASTO przywróciło, ale że organizator zmarnował to co w Jarocinie było najważniejsze - progresywność. Dziś takim festiwalem jak kiedyś Jarocin jest choćby Off. A bawić to się można byle gdzie. Jarocin był dla głowy, dla mózgu...

Ja sie tam ciesze że Jarocin w ogóle jest i mam nadzieję że za rok też będzie. A rozwiązywać jakies rózne spory najlepiej w cztery oczy, w cywilizowany sposób, debatując, a nie obrażając się i lekceważąc (nie mówie tu o konkretnej stronie sporu)

Proszę na temat jednak. Tu się wyraża różne opinie. Proszę zobaczyć ile jest pozytywnych. Negatywne mają prawo również być.

Offline

 

#14 2011-09-01 16:44:56

TSW06

Nowy Grupowicz

Zarejestrowany: 2010-11-21
Posty: 23

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Rozumiem i poglądy liberalne i konserwatywne. Ja osobiście nie chciałbym jednak żeby Jarocin siedział w stagnacji. Chciałbym aby ten festiwal nawiązywał do historii a nie trzymał się w sztywnych ryzach tradycji. Jarota ma bawić i dawać do myślenia. Trzeba połączyć jedno z drugim

Offline

 

#15 2016-03-17 14:41:36

mieszkaniec

Nowy Grupowicz

Zarejestrowany: 2016-03-17
Posty: 2
WWW

Re: Debata na temat przyszłości Jarocina

Z każdym rokiem coraz słabiej a szkoda tracić tak wyrobioną markę

Offline

 


Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
pochwala na czlonka EKIPY kukumen. filmy reklamowe warszawa finger food kraków transport międzynarodowy ruchome podłogi dieta www.noclegowicze.pl