::: www.Jarocin-Festiwal.com/forum ::: !Teraz Jarocin 2012! :::


Historia i dzień obecny Festiwali rockowych w Jarocinie

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie


Jarocin Festiwal | Utwórz swoją wizytówkę

#16 2007-05-18 14:07:36

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...

ZESPół MASTRUBACJA W FORMIE WYWIADU

rOZTOCZE oNlINE

Masturbacja w rytmie punk-rocka       

- Widzisz tylko swoje żądze, ciągle gonisz za pieniądzem – śpiewał w latach 90. Bogdan Kuceł z punk-rockowej kapeli “Masturbacja” z Tomaszowa Lubelskiego. Dopadło i jego.

Złote czasy punk-rocka minęły chyba bezpowrotnie. Kiedyś “piękni dwudziestoletni”, dzisiaj słuchają Radia Maryja. – Gdyby młodość wiedziała, a starość mogła – wzdychają.

Skład kapeli się zmieniał, ale zawsze byli w niej Staszek Dzirba (gitara basowa) i Bogdan Kuceł (wokal). Pierwszy jest informatykiem, drugi prowadzi bar. Pocieszają się, że kiedyś nagrają płytę i powspominają tych, którzy “żyli szybko, kochali mocno, umarli młodo”.

Było nas dwóch...
- Chodziliśmy do tej samej szkoły, poznaliśmy się, gdy wzięliśmy udział w olimpiadzie wiedzy o społeczeństwie – opowiadają. Bogdan miał włosy postawione na cukier, Staszek bardziej przypominał hipisa niż punka.
Kuceł: Nie pasowaliśmy do reszty towarzystwa, może dlatego usiedliśmy w jednej ławce. Od słowa do słowa i okazało się, że mają podobne zainteresowania, postanowili założyć kapelę punk-rockową. Chcieli grać tak jak „Sex Pistols”. Staszek już wtedy grywał na gitarze, a Bogdan śpiewał w kapeli pn. „Masturbacja”, założonej przez Tomasza Gorala (od kilku lat nie żyje). Jednak tamta formacja się nie rozwijała, wyglądało na to, że niebawem się rozpadnie. Do Staszka i Bogdana dołączyli Krzysztof Herda (perkusja), Piotr Podolak (gitara solowa), a z czasem Marek Kozyra (gitara solowa). Próby odbywały się w domach. Muzycy nie mieli łatwego życia. Grali za głośno, w tekstach były słowa powszechnie uważane za obelżywe, odstraszali fryzurami, zastrzeżenia budził ich strój (skórzane kurtki nabijane ćwiekami, ciężkie, wojskowe buty). Z założenia byli na NIE. Tomaszów (nie tylko zresztą) nie był przygotowany na odbiór takiej muzyki. Przecież jeszcze niedawno furorę robił zespół “LT” (to od liter na tablicach rejestracyjnych aut), w którym śpiewała Joanna Pacuła (ze śpiewem zerwała, zrobiła karierę aktorską w Ameryce). Muzyka stylistyką nawiązywała do utworów „Czerwonych Gitar”, Krzysztofa Krawczyka, a Joanna Pacuła śpiewała o kawalerze, niezbyt urodziwym co prawda, ale takim który zabrał ją na lody.

O chlebie i mleku
Dlaczego “Masturbacja”? Bo wszystko co proponowali ówcześni artyści było na miernym poziomie, a w dodatku stanowiło pochodną tego, co już dawno działo się w Europie Zachodniej. Tak to widzi Stanisław Dzirba. Jego muzyka też nie była niczym odkrywczym, i też w zasadzie można byłoby ją traktować jak gorszy zamiennik czegoś lepszego.
- Były problemy w szkole, regularnie pałowała nas milicja. Na szczęście rodzice nam nie przeszkadzali – opowiadają Dzirba i Kuceł. Nazwa zespołu niejednemu oficjelowi nie dawała spokoju. Kłopot polegał na tym, że „Masturbacja” bardzo chciała grać i wykorzystywała każdą nadarzającą się okazję. Jak to artyści, wiadomo, chcieli jak najczęściej pokazywać się publiczności, nie tylko w swoim rodzinnym mieście. I tak Tomaszów zaczął się źle kojarzyć.
Nad losem „Masturbacji” zastanawiali się swego czasu miejscy radni. Debatowali czy nie zakazać występów lub choćby nakłonić muzyków do zmiany nazwy zespołu. Był też inny problem. Za sprawą “Masturbacji” dochodziło do awantur. Jak już kapela weszła na scenę, nie bardzo chciała z niej zejść.
- Można powiedzieć, że wtedy najczęściej graliśmy do wyłączenia prądu, czyli krótko - śmieje się Bogdan Kuceł.
Staszek Dzirba z kolei przypomina jak pojechali do Zamościa, aby zaprezentować się w klubie „Kosz”. Oczywiście zapewniali, że grają jazz. Występ trwał zaledwie kilka minut. Szybko wyłączono prąd, a muzykom z Tomaszowa w krótkich żołnierskich słowach oznajmiono, że czas kończyć.
- Graliśmy gdzie się dało - mówi Kuceł. - Podobnie jak inne tego typu kapele. - Najczęściej za darmo. Jeszcze wtedy pieniądze się nie liczyły. Żyliśmy o chlebie i mleku.
Może nie do końca, bo podobnie jak inni artyści z ich branży dokładali wszelkich starań, aby muza miała pod dostatkiem tego, czego jej potrzeba, czyli alkoholu.
- Piło się bimber, tanie wina, rzadziej piwo i wódkę - wyjaśniają. - Rzecz jasna każdy palił papierosy i... nie tylko.

Punk-rock ludziom pracy
Z czasem Tomaszów oswoił się z „Masturbacją” i coraz częściej urzędnicy zezwalali na koncerty.
- Raz nawet zagraliśmy z okazji 1 Maja. Ale nie jako „Masturbacja”. Tego dnia zespół nazywał się „Bociek”. Co zrobić, trzeba było pójść na kompromis - tłumaczą.
Bardziej twardzi byli w negocjacjach z księżmi, którzy nakłaniali ich do zaprzestania koncertów w czasie rekolekcji.
Dzirba: Wezwał nas do siebie ks. dziekan. Zapowiedzieliśmy, że nie ustąpimy i zagramy. Wtedy zaproponował, abyśmy zmienili nazwę. Nawet się zgodziłem. Byłem gotów zrezygnować z “Masturbacji”. Na poczekaniu wymyśliłem nową nazwę: “Krew na szybach”, bo akurat była wojna w Jugosławii. Ksiądz dziekan, chyba już nie miał siły z nami dyskutować. I efekt był taki, że koncert “Masturbacji” się odbył. Rekolekcje też.
Po latach pełnych udręki przyszły szczęśliwsze. W Nieledwi organizowano koncerty kapel punk-rockowych. Była okazja do wymiany doświadczeń z innymi zespołami i degustacji sztandarowego produktu tej miejscowości - win prostych, niedrogich, za to bardzo krzepiących. Te noszono wiadrami z zakładu produkującego trunek. Ale nic za darmo. Przelicznik, oczywiście nieoficjalny, był prosty. Za wiadro wina trzeba było dać pół litra wódki. Transakcje finalizowano z pracownikami zakładu.
W latach 90. Dzirba i Kuceł organizowali pogoteki w Tomaszowie, a punk-rockmani z Zamościa, Biłgoraja i Hrubieszowa w swoich miastach. Do Tomaszowa przyjeżdżały kapele z całej Polski, muzycy „Masturbacji” szczególnie ciepło wspominają „Zimę”, zespół z Nowego Sącza. Jeden z członków tej grupy, Tony Igloopol napisał później kilka tekstów dla „Masturbacji”.
- Bardzo dobrze wspominamy występy w Zamościu. Chyba byliśmy tam lubiani - cieszą się Dzirba i Kuceł.
- Bo naprawdę dobrze grali - zapewnia Kordian Klaczyński, frontman zespołu „Gówno prawda” z Zamościa. – Potrafili zrobić zadymę, ale warsztatowo byli najlepsi w regionie.

Wrogi “Proletariat”
“Masturbacja” jako jedyny zespół punk-rockowy z b. woj. zamojskiego zakwalifikowała się na festiwal w Jarocinie (1989 r.). Dzirba: Podobno dostaliśmy nagrodę za oryginalną nazwę. Podobno, bo jej nie odebraliśmy. Przed festiwalem ktoś powiedział, że główną nagrodę dostanie „Closterkeller” z wokalistką Anją Orthodox. Gdy zorientowaliśmy się, że wynik jest z góry przesądzony, postanowiliśmy, że nie będziemy spali w jednej sali z kapelą „Closterkeller” i nocowaliśmy na polu namiotowym. Naszej nagrody nie odebraliśmy. – Wtedy już Jarocin nie był takim festiwalem jak kilka lat wcześniej. Jurorzy uznali, że dobrze by było, gdyby na zespole, który wygrywa festiwal dało się zarobić. „Closterkeller” nie był zły, ale też miał szansę na wydanie płyty, która się nieźle sprzeda. To była kapela z Warszawy, w dodatku z ładną wokalistką – tłumaczy Kordian Klaczyński.
- Gdybyśmy mieli menedżera, też może dorobilibyśmy się pieniędzy. A my pojechaliśmy do Jarocina sami, nawet bez akustyka. Przed nami grał “Proletariat”. Po występie specjalnie rozstroili sprzęt nagłaśniający. Nie było czasu, żeby coś poprawić, nawet nie słyszeliśmy jak gramy – ubolewa Kuceł.
Trudno uznać, żeby udział w imprezie w Jarocinie jakoś “Masturbacji” pomógł. Kapela występowała w roli gwiazdy wieczoru podczas “Chmielaków” w Krasnymstawie.
- Przed koncertem kilku osiłków kopało jakiegoś faceta. Chcieliśmy mu pomóc, ale wtedy rzucili się na nas ich koledzy. Na scenę wyszliśmy z podbitymi oczami, rozbitymi nosami. Na ubraniach były świeże plamy krwi. Ale zagraliśmy. Bogdan tylko powiedział, że wśród ludzi na widowni są ch...je! Ledwo uszliśmy z życiem. Dobrze, że milicja podstawiła pod scenę nysę. Po koncercie wskoczyliśmy do samochodu, a ci, którzy planowali nam spuścić łomot, chcieli przewrócić radiowóz.
Na początku lat 90. muzykami z Tomaszowa zainteresował się „solidarnościowy” burmistrz miasta, Adam Kozaczyński. Oni założyli w TDK Klub Kultury Aktywnej, samorząd dał lokal, a Kucełowi etat.
Organizowali spotkania młodzieży z przedstawicielami policji, urzędu skarbowego, zapraszali księży, ale żaden duchowny nie skorzystał. Przysłali za to zakonnicę. Kuceł i Dzirba wpadli kiedyś na pomysł zorganizowania koncertu połączonego z akcją, która miała uświadomić młodzieży, jak uniknąć AIDS. W czasie koncertu były rozdawane prezerwatywy. Młodzi ludzie byli zachwyceni. Nalewali do nich wodę, albo nadmuchiwali i bawili się jak dzieci balonikami. Po imprezie nikt nie posprzątał. Prezerwatywy zostały na podłodze, któryś z urzędników przyszedł rano do pracy, zobaczył bałagan, podniósł larum. No i znaleziono winnego. Dyrektor TDK... stracił posadę. To, jak mówią Dzirba i Kuceł, był pretekst, aby pozbyć się człowieka. Później zorientowali się, że przy okazji prowadzenia klubu, biorą udział w politycznych rozgrywkach. Ciągle ktoś chciał coś ich kosztem ugrać, albo komuś zaszkodzić.
- Daliśmy sobie z klubem spokój - mówią. – To nie znaczy, że on nie działa. W Internecie pokazujemy ciekawych ludzi z Tomaszowa, ale nie tylko. Tutaj jesteśmy wolni.

Lechu prowadź!
Dzirba nie może się doczekać wyborów do parlamentu i prezydenckich. Jest pewien, że w obu przypadkach większość głosów zdobędą kandydaci prawicy. Pilnie śledzi wszelkie informacje na tematy polityczne. Jak przyznaje, wielu pożytecznych rzeczy można się dowiedzieć słuchając Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka. Wierzy, że gdyby Lech Wałęsa otoczył się dobrymi doradcami, to ma szansę na ponowną prezydenturę. – Kto teraz, po śmierci Papieża, jest najbardziej znanym Polakiem? Wałęsa! To nadal bardzo dobra marka – przekonuje. Niestety, trochę może Wałęsie zaszkodzić to, że zaprosił na imieniny prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Jak to, co mówi Dzirba ma się do jego poczynań, gdy jeszcze był kojarzony z subkulturą “punk”? – Punk to anarchista. Wiem. Ale w anarchię to się mogą bawić np. w takich krajach jak Anglia, gdzie wszystko jest poukładane, a nie w Polsce – dowodzi. Bogdan Kuceł jest programowo apolityczny. Nie za bardzo wierzy, że gdy prawica dojdzie do władzy będzie lepiej. Tak jak Dzirba ma jednak nadzieję, że wrócą jeszcze dobre czasy dla rocka (może nie “punk”, ale zawsze). Do buntu, jaki napędzał ich prawie 20 lat temu, Kuceł i Dzirba już chyba nie wrócą.
Po pierwsze, mają na utrzymaniu rodziny (Kuceł ma dwoje dzieci, Dzirba – troje). Tamte czasy skończyły się w drugiej połowie lat 90. Zabrakło wroga w postaci Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz Wielkiego Brata, czyli ZSRR (kolejność może być odwrotna). Jakby tego było mało, punk-rock został dobity przez lekką, łatwą i przyjemną muzykę disco-polo.
Teraz Dzirba wsłuchuje się w teksty utworów formacji hip-hopowych. Szczególnie zainteresował go O.S.T.R.


Komentarze      [do góry]

Autor: niikt88http://www.jarocin-festiwal.com/2006/imgs/at0.gifwp.pl
Tytuł:
    Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
nie mialem,kur**, pojęcia ze właściciel pewnego lubianego przeze mnie baru grał w kapeli punkowej :D pozdrawiam

Autor: Yarlitz
Tytuł:
    Skąd: .tom-net.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Łza w oku

Autor: = OGRYZEK =
Tytuł: Prawdziwy skład zespołu
    Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Zespół wielokrotnie zmieniał swój skład, przedstawiam nazwiska muzyków najważniejszych dla twórczości zespołu
Masturbacja-który kiedyś grał punk rocka, a dziś tworzy nowe kierunki oparte na korzeniach tej muzyki ! Zespół powstał w połowie lat 80-tych w Tomaszowie lubelskim. z inicjatywy : Bogdana Kucła-Boguś(wokal.i gitara), Staszka Dzirby-(Branzel- bass).W ciągu całej swojej działalności w zespole grało wielu muzyków , do najważniejszych którzy mieli istotny i najważniejszy wpływ na twórczość zespołu należeli Krzysztowf Herda-Pyszał(perkusja)Andrzej Świątek -Andrzej(gitara) Piotr Podolak-Krokodyl(gitara)w tym okresie zespół najlepiej się bawił i stworzył najwięcej swoich dobrych kawałków, Jednak znacząco na w styl muzyki miało kolejnych dwóch muzyków Marek Kozyra Dziobek(gitara) Wiesiek Zieziulewicz-Żużel (perkusja)od tego czasu muzyka Masturbacji stała się bardziej ostra agresywna , rozwijająca się nawet w kierunku i Rocka Progresywnego .Zespół zdobywał coraz większe uznanie grał na dobrych koncertach np.Jarocin lub w towarzystwie dobrych polskich kapel np.(Dezerter ,Big-Cyc itp..)Obecnie Masturbacja zajmuje się tworzeniem nowej? muzyki

w niedługim czasie zespół planuje nagranie kilku nowych utworów ,utwory dostępne będą w internecie

Obecnie zajmujemy się lansowaniem alternatywnej kultury zapraszamy na stronę! http://www.club-kultury-aktywnej.com

Autor: Murzyn
Tytuł:
    Skąd: .internetdsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Też mi się udało śpiewać na kilku koncertach.W tzw. podstawowym składzie.
Pozdrowienia.
Zapomniany w Tomaszowie MURZYN.

Autor: jarek rycak
Tytuł: o masturbacji
    Skąd: .proxy.aol.com
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
tak,to byl rzeczywiscie najkonkretniejszy zespol w historii miasta tomaszow.ze staszkiem i mackiem jurkowskim tez probowalem cos stworzyc jakos krotko przed rozpadem Masturbacji.na proby do branzla do domu przychodzil z nami juz niezyjacy Wawa.co za czasy.a ciebie Murzyn co niektorzy to nie boj nic,nie zapomnieli.ja teraz mieszkam w londynie i nie zrezygnowalem z grania.z chlopakami z tomaszowa robimy muzyke i jest dobrze.z duchem punka jak najbardziej!Pozdrawiam Bogdana i Branzla,no i niezapomnianego Murzyna.
jarek

Autor: Kristofer Z.
Tytuł: pamietamy
    Skąd: .ceti.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
i pozdrawiamy. Waldek Palaka Jara i Muzyna

Autor: Kasia D. zza wielkiej wody
Tytuł: ...
    Skąd: .nycmny.east.verizon.net
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Czesc Jarek, pozdrow Agatelenka.

Autor: czarny
Tytuł:
    Skąd: .neoplus.adsl.tpnet.pl
Kiedy: 2006-08-01 14:38:55
Masturbacja to było to.Nigdy nie zapomnę pogowania przy "Wariacie" albo "AIDS". Mam nadzieję , że zespół jeszcze kiedyś wejdzie do porządnego studia i nagra swój archiwalny materiał.Czego życzę zespołowi sobie i wszystkim tym , którz nie zapomnieli o starych czasach.Pozdrowienia.


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#17 2008-04-27 15:40:27

wladi77

Grupowicz niezbyt rozmowny

Zarejestrowany: 2008-04-26
Posty: 39

Re: Wspomnienia...

SIEKIERA--Zbliza sie festiwal w Jarocinie. siekiera wysyla kasete do konkursu, nagrana w sali prob .Po przesluchaniu 254 nadesłanych kaset Rada Artystyczna Festiwalu zakfalikowala  do dalszych przesłuchan 31 zespolow w tym Siekiere.Do jarocina muzycy pojechali blaszanym Zukiem,Podroz trwała cała noc,dotarli na miejsce rano. najpierw zagrali przed Walterem CH. ,w prawie pustej sali JOK-u. Po przesłuchaniu usłyszeli ze 'Czesław Niemen tego słuchał i mu sie podoba'.CZłonkowie Siekiery spali  w  JOK-u na korytarzu , a w trakcie festiwalu  w szkole.Przed koncertem konkursowym muzycy zrzucili sie akustykom na wodke zeby dobrze ich nagłosnili. 1 sierpnia 1984 roku dwadziescia tysiecy ludzi ,ktorzy przyjechali na festiwal do jarocina, zatanczyło Najwieksze POGO  w HISTORI POLSKI-Siekiera zagrała siedem utworow. Adamski grał wtedy na pozyczonej gitarze- ze wzgledu na niepowtarzalna technike gry -musiał zakleic 3 struny plastrem.
Walter CH.-Oni wygladali jak maniakalni mordercy....,Ja ich poprostu kocham, legenda poszła za nimi ,zanim weszli na scene  w Jarocinie. Mimo ze czasy byly punkowe, to gdy szli we czterech, wygladali tak, ze wszystkie normalne punki od razu przepraszały ze żyja.
Piotr P.(made in poland)- Strach przed nimi nie pozwala nam wiecej o nich pisac-Folder Jarocin84.Pamietam jak zagrali' idzie wojna 'na probie w JOK-u, to mnie wgniotło w podloge. A z ich koncertow na dużej scenie pamietam  nietylko najwieksze pogo  w histori polskiego punka.Ogladanie i słuchanie na żywo Siekiery wJarocinie1984 to jedeno  z moich najważniejszych  przeżyc koncertowych, a naprawde widziałem od cholery koncertow
Glosami publicznosci siekiera została wybrana do finalowej ósemki laureatów oraz zdobyla nagrode'Kameleona'...dla najbiedniejszego zespołu. Był nia   bialy wzmacniacz.Zespul wystapił w Jarocinie po raz drugi 4 sierpnia1984 na koncercie  finalowym.......wykonali 11 nomerow
--co chwile drgajacy tlum wypluwal slaniajacych sie na nogach ze zmeczenia, ubranych w czarne kurtki tancerzy pogo.Na szarych twarzach pokrytych gruba warstwa pylu żłobily linie krople potu.A tymczasem na scenie w rytmie elektrycznej kanonady chlopcy z Siekiery wykrzykiwali  slowa piosenek ,których jarocinska publicznosc dotad jeszcze nie słyszala
(fragmenty z wkladki do cd siekiery - na wszystkich frontach swiata.Trzymam Slawek kciuki a twoje wydawnictwa ktore masz w planach " ZJAROCINA".Czekam na nastepne cd a zwłaszcza winyle, chociaz dzis wszyscy sciagaja  muzyke  muzyke z netu , zero szacunku dla wydawcow i cieżkiej pracy ,lepiej  najebac sie winem -co za paranoja

Offline

 

#18 2008-04-27 19:06:10

wladi77

Grupowicz niezbyt rozmowny

Zarejestrowany: 2008-04-26
Posty: 39

Re: Wspomnienia...

ALASROR--Na jaroci 93 .postanowilismy wyslac kasete , a pozniej  zadzwonilismy do organizatora i zapytalismy czy niemoglibysmy zagrac tam jako zaproszeni  goscie.Odpowiedziano nam ze spoznilismy sie  ale  zostalismy sie do konkursu.Bylismy wkurzeni ,ale pojechalismy i tak sie złożylo ze wygralismy. Ten festiwal zawsze byl kontrowersyjny, ale kto wie czy nie czulismy sie tam najlepiej w 1988 gdy zagralismy tam jako zaproszeni goscie. W kazdym razie  pomimo panujacego tam bałaganu. my czulismy sie tam dobrze. Milowspominam kazdy nasz wystep i ,powinien istniec nadal,a zagranie na nim jet swego rodzaju miernikiem dla kazdego zespolu,ktory  chce sie sprawdzic przed tak zroznicowana publicznoscia jaka tam rokrocznie tam przyjezdza(brum 94)

ROAN-To było jak trauma.Dlatego też, ze punki nie tylko nas obrzucili nas kamieniami, ale  idoli /? ,ktorych  przeciez  sami wybrali....To byl najsmutniejszy dzien festiwalu

ABADDON--Mysle ze pierwsza osoba ktora zauważyła ta kapele i namuwiła do wyjazdu do jarocina byl  grzegorz ciechowski.Zgłosilismy sie do konkursu w 1983 i 1984.W jarocinie zdobylismy wyrOrznienie ,ale mysle ze n
iezagralismy tam rewelacyjnych koncertów
(ps. nagrana poznie w Jugoslawi płyta "wet za wet"-wymiata konkretnie ,hard core na wysokim poziomie  W-77)

Offline

 

#19 2008-04-28 00:00:27

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...

wladi77 napisał:

ALASROR

Chyba Alastor powinno być....


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#20 2008-04-28 12:27:12

wladi77

Grupowicz niezbyt rozmowny

Zarejestrowany: 2008-04-26
Posty: 39

Re: Wspomnienia...

Tak dokladnie "ALASTOR"-przepraszam za pomyłke

Offline

 

#21 2010-03-02 01:02:32

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#22 2010-04-01 23:48:18

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...

W Jarocinie dałem czadu
GW z dnia 01/08/1991 , str. 5
Czesław NIEMEN specjalnie dla "Gazety"

Kiedy zaczynał się Jarocin zazdrościłem tym młodym ludziom, którzy wtedy startowali. Gdy ja zaczynałem grać, nie było imprezy przeznaczonej specjalnie dla muzyków rockowych i młodej publiczności. Nie mieliśmy swojego festiwalu. Uważam, że to wspaniała rzecz i cieszę się, że Walter Chełstowski podjął się kontynuacji tego pomysłu. Jarocin jest przecież formo kontestacji, która oznacza ucieczką od banału.
W 1987 roku brałem udział w festiwalu w Jarocinie. Niektórzy moi znajomi przestrzegali mnie, że będę wygwizdany. Byłem tam solo z moją elektroniczną machiną i dałem czadu. Zagrałem. moje nowe rzeczy, w których było dużo ostrych kawałków. Ale musiałem też śpiewać "Dziwny jest ten świat" i "Stodołę" dla moich starych fanów.
Kiedy już dawałem niezły odpał, część publiczności zaczęła domagać się zespołu "Turbo". Ogólnie moje wrażenie było bardzo pozytywne. Młodzież świetnie się tam bawiła, ale słyszałem, że były też rozróby.
W Jarocinie zauważyłem, że zmienił się sposób noszenia się młodzieży, jej myślenia o świecie. Znamieniem młodego pokolenia była i jest agresja. Ale to tylko pozory. I choć ci młodzi ludzie nazywają takich jak ja "dinozaury", to bardzo lubię z nimi pracować. Niedawno nagrałem nawet piosenkę "Co-me together" z zespołem IRA, w której zaśpiewałem jedną zwrotkę. Proponowali mi, bym z nimi pojechał do Jarocina, w ramach połączenia pokoleń. Jestem jednak już za stary, by dla jednego kawałka tak daleko się wlec.
Gdyby moje dziecko chciało jechać do Jarocina, chyba wahałbym się, czy puścić je samo. Obawiałbym się luzów.
Wciąż jednak słucham młodej muzyki: cenię bardzo Lecha Janęrkę, zespół Aya RL ? ostatnio mało słyszany ? i niedoceniony moim zdaniem zespól Ziyo. Podoba mi się też popularny De Mono. Od początku lat 70. bardzo dużo nowej krwi wniósł do muzyki ruch punk. Obecnie modny rap, którego nie lubię, dużo mu zawdzięcza. Jarocin też dzięki niemu zyskał.
Z muzyków zagranicznych najwyżej cenię Stinga.
Gdybym miał zorganizować festiwal, byłaby to impreza międzynarodowa. Kłopot w tym. że nasza muzyka bardzo trzyma się swojego podwórka. Trudno polskiemu zespołowi śpiewać po angielsku, bo większość młodzieży nie zna tego języka. Dlatego wciąż nasz rock pozostaje na uboczu.
Teraz pracuję nad nową płytą, która będzie zatytułowana Antropo Cosmicus albo Sen końca i początku. Poruszam tam problem władzy. Napisałem ją w 1983 roku, ale bardzo pasuje do dnia dzisiejszego. Jest to wizja zagłady świata. Teraz wielcy mocarze się dogadują. Zobaczymy, czy osiągną ten skutek, o który nam wszystkim chodzi i zlikwidują arsenały broni.
W przyszłości chciałbym produkować płyty innych wykonawców. Wciąż jednak mam pełno nowych, muzycznych pomysłów, których nie nadążam realizować.


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#23 2010-08-16 00:13:58

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...

http://www.jarocin-festiwal.com/wywiady … efixe.html

Rejestracja wspomnień zespołu Idee Fixe (Pękalski, Kwiatkowski, Marczak, Witkowski). Rozmowa przeplatana jest fragmentami otwartej próby z czerwca 1984. Nagrania z niej zarejestrowano na magnetofonie MK2500 Kasprzak/Grundig.

http://www.jarocin-festiwal.com/wywiady/ideefixe/105s.jpg


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#24 2010-08-16 14:29:50

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#25 2010-08-26 22:13:51

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...

Przybyło wywiadów-wspomnień o Jarocinach na www.Jarocin-Festiwal.com
Zapraszamy
[html]
<UL>


<LI><B><A HREF="jary/jary.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">KRZYSZTOF JARYCZEWSKI</A></B><BR>
- mowi o koncercie zespolu <B>Oddział Zamknięty</B> w Jarocinie.</LI>



<LI><B><A HREF="bielizna/bielizna.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">JAREK JANISZEWSKI </A></B><BR>
- mowi o koncertach zespolu <B>Bielizna</B> w Jarocinie.</LI>


<LI>
<B><A HREF="sylwin/sylwin.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">JACEK SYLWIN</A></B><BR>
- mówi o Muzyce Młodej Generacji i Jarocinach. Specjalnie dla Jarocin-Festiwal.com.</LI>




<LI>
<B><A HREF="bankowska/bankowska.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">AGNIESZKA BAŃKOWSKA</A></B><BR>
- mówi o występach Apogeum w Jarocinie 93 i 94. W zespole grał jej mšż, Piotr Bańkowski. Specjalnie dla Jarocin-Festiwal.com.</LI>


<LI>
<B><A HREF="banan/banan.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">KRZYSZTOF "BANAN" BANASIK</A></B><BR>
- mówi o koncertach z Armią i Kultem oraz wcześniejszych wyjazdach - "jako fan muzyki". Specjalnie dla Jarocin-Festiwal.com.</LI>

<LI>
<B><A HREF="metz/metz.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">PIOTR METZ</A></B><BR>
- mówi o swojej pracy na Festiwalach. Specjalnie dla Jarocin-Festiwal.com.</LI>


<LI>
<B><A HREF="bardel/bardel.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">ANDRZEJ BARDEL</A></B><BR>
- mówi o organizacji Festiwalu, widzanej oczami szefa ochrony. Specjalnie dla Jarocin-Festiwal.com.</LI>




<LI>
<B><A HREF="gogoszulc/gogoszulc.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">GOGO SZULC</A></B><BR>
- mówi o koncertach z Tiltem, a także wspomina dlaczego Xenna nie zagrała w Jarocinie. Specjalnie dla Jarocin-Festiwal.com.</LI>




<LI>
<B><A HREF="ideefixe/ideefixe.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">IDEE FIXE</A></B><BR>
- rejestracja wspomnień o Jarocinach. Zespół Idee Fixe. Specjalnie dla Jarocin-Festiwal.com.</LI>


<LI>
<B><A HREF="bojda/bojda.html"><IMG SRC="../imgs/play.gif" BORDER=0 VSPACE=1 H ALIGN="ABSMIDDLE" HSPACE=5 ALT="Sluchaj tego!">DAREK BOJDA</A></B><BR>
- mówi o wyjazdach na Festiwal. Przygody uczestnika, fana muzyki. Słucha się z zapartym tchem :-). Specjalnie dla Jarocin-Festiwal.com.</LI>

[/html]


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#26 2010-09-21 12:50:40

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...

http://www.jarocin-festiwal.com/wywiady/wywiady.html

kOLEJNE WSPOMNIENIA  WYWiady:

M in

Owsiak
Chełstowski
Skiba
Konjo
Piknik Waltera


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#27 2010-10-08 14:56:41

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...

http://www.jarocin-festiwal.com/wywiady/wywiady.html

kOLEJNE WSPOMNIENIA  WYWiady:

MICHAŁ PAKUŁA
- zastępca dyrektora JOK-u opowiada jak Festiwal współorganizował ośrodek kultury.
PAWELEC
- fan rocka i punk rocka z Krakowa opowiada o hepeningu pod nazwš Piknik Waltera, który uwieczniony został m in na filmie "Fala".
ZARAN
- wokalista zespołów Test Fobii i Kreon opowiada o swoich występach w Jarocinie. Warto posłuchać co ma do powiedzenia na temat rozbicia na scenie krzyża, którego dokonał w trakcie koncertu Kreona.


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#28 2010-11-13 22:24:04

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...

i jeszcze więcej wspomnień dla www.Jarocin-Festiwal.com

ZBIGNIEW DĄBROWSKI
- opowiada jak stawiał scenę w Jarocinie i jak robiono scenografię.
BOŻENA SITEK
- wspomina pracę Rozgłośni Harcerskiej na Festiwalu.
MUNIEK
- druga nasza rozmowa z Muńkiem z T. Love i Opozycji.


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 

#29 2011-03-20 15:23:47

Jarocin-Festiwal

Grupowicz Gaduła

5543699
Call me!
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2006-07-04
Posty: 997
WWW

Re: Wspomnienia...

Tym razem muzycy PROLETARYAT, NEw, Grupy ZERO

http://www.jarocin-festiwal.com/wywiady … aryat.html


Książka "GRUNT TO BUNT. Rozmowy o Jarocinie" najtaniej u wydawcy IN ROCK:
kliknij tu!!!

Offline

 


Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kursy tańca łódź